W Markowej zakończyła się uroczystość z udziałem Pary Prezydenckiej, Arcybiskupów, Naczelnego Rabina Polski Michaela Schudricha, Prezes Towarzystwa Sprawiedliwych Wsród Narodów Świata, gości z Polski i Izraela, ministrów, Marszałków Sejmu i Senatu, zarządu województwa podkarpackiego oraz podkarpackich parlamentarzystów. Prezydent dokonał otwarcia Muzeum rodziny Ulmów, która zgineła z rąk nazistów za ratowanie żydowskich rodzin.

Hołd Polakom, którzy ratowali Żydów 
W czwartek Sejm przyjął uchwałę związaną z otwarciem muzeum i złożył hołd Polakom, którzy ratowali „Żydów skazanych na zagładę, a szczególnie tym, którzy w odwecie za udzieloną pomoc zginęli z rąk niemieckiego okupanta”.

Posłowie wyrazili nadzieję, że „muzeum w Markowej będzie inspirowało władze państwowe i samorządowe do dalszego upamiętniania czynów dokonanych przez Polaków ratujących Żydów i propagowania tej wiedzy także poza granicami Polski”.

W walce z ignorancją historyczną 
„Jest to tym bardziej wskazane, że świat nie zna realiów, jakie panowały na polskich ziemiach podczas tragicznych lat wojny 1939-1945, a ignorancja historyczna, z jaką spotykamy się za granicą, uderza w dobre imię naszej Ojczyzny. Niemieccy okupanci niszczyli wówczas państwowość i kulturę polską, mordowali kadry przywódcze, stosowali terror i popełniali zbrodnie na ludności cywilnej. Ponadto Żydzi byli całkowicie eliminowani z życia gospodarczego, izolowani od społeczeństwa, następnie zamykani w gettach i mordowani” – napisano w uchwale Sejmu.

Historia rodziny Ulmów 
24 marca 1944 r. niemieccy żandarmi zamordowali ośmioro Żydów oraz ukrywających ich Józefa Ulmę i będącą w ostatnim miesiącu ciąży jego żonę Wiktorię. Zabili też sześcioro dzieci Ulmów, z których najstarsze – córka Stasia – miało osiem lat.Obecnie toczy się proces beatyfikacyjny rodziny Ulmów. Pośmiertnie zostali odznaczeni przez Polskę i Izrael, a w 2013 roku na stronie Instytutu Yad Vashem napisano: „Zbrodnia na Ulmach – gdy cała rodzina została zamordowana razem z ukrywanymi Żydami – stała się symbolem polskiej ofiary i męczeństwa podczas niemieckiej okupacji”.Pod koniec 1942 r. Józef i Wiktoria Ulmowie dali schronienie ośmiorgu Żydom: Saulowi Goldmanowi i jego czterem synom o nieznanych imionach (w Markowej nazywano ich Szallami), a ponadto dwóm córkom oraz wnuczce Chaima Goldmana z Markowej – Lei/Layce Didner z córką o nieznanym imieniu i Geni/Gołdzie Gruenfeld.Ulmowie pochowani zostali na cmentarzu w Markowej, zaś Żydzi na cmentarzu w Jagielle, miejscu pochówku 41 innych ofiar Holokaustu z Markowej.

Ekspozycja multimedialna 
Budowa Muzeum Polaków Ratujących Żydów w Markowej kosztowała niemal dziewięć milionów złotych.Nowoczesna architektura muzeum – symbolizująca wiejską chatę, która jak lemiesz wdziera się w skarpę – ma w zamyśle podkreślić tragiczną historię patronów placówki. Nazwiska Ulmów oraz innych Polaków, którzy zginęli pomagając Żydom, znajdują się na tabliczkach umieszczonych na płycie przed wejściem do muzeum. Z kolei nazwiska Polaków, którzy ratowali Żydów, znajdują się na monumentalnej ścianie pamięci.Głównym elementem wyposażenia wnętrza jest symboliczny dom Ulmów z zachowanymi oryginalnymi sprzętami, m.in nakastlikiem, czyli szafka nocną i szafą. Ekspozycja multimedialna pokazuje m.in. historię Markowej, dzieje społeczności żydowskiej i różne formy pomocy, jaką otrzymali od Polaków.Muzeum Polaków Ratujących Żydów jest oddziałem Muzeum – Zamku w Łańcucie.

Źródło: PAP