zycie_logoMinister edukacji narodowej Anna Zalewska, przedstawiła zarys szerokiej reformy oświaty planowanej na najbliższe 8 lat. Zapowiedziała, że zmiany będą odbywać się stopniowo i po konsultacjach. Szczegółowe informacje o planowanej „rewolucji oświatowej” mają być podane 27 czerwca na specjalnej konferencji w Toruniu.

A. Zalewska spotkała się w niedzielę, 17 bm., z przedstawicielami oświaty z powiatu jarosławskiego. Przyjechali też reprezentanci powiatów ościennych. Minister przyjechała na zaproszenie Anny Schmidt-Rodziewicz, posłanki PiS z naszego regionu.

Swoje spotkanie rozpoczęła od przypomnienia jej związków z oświatą i rodzinnych powiązań z Podkarpaciem. Podsumowując już wprowadzone zmiany, poinformowała, że około 80 procent 6-latków pozostaje w przedszkolu. Reszta, zgodnie z decyzją rodziców, trafi do pierwszych klas. Odniosła się też do zdenerwowania pojawiającego się w samorządach, dotyczącego zbyt małych pieniędzy na edukację. – Nikomu niczego nie zabieramy – stwierdziła. – Na sześciolatka pozostającego w przedszkolu zostaną przekazane takie pieniądze, że wystarczą na poważne traktowanie jego edukacji. Samorządowcy powinni być zadowoleni, ponieważ wyciągamy ręce do realnego zabezpieczenia przedszkoli – mówiła. Zwróciła też uwagę na sytuację demograficzną, zapowiadając, że w ciągu kilku najbliższych lat ubędzie 2 mln uczniów, co wymusi zmiany w szkołach i odbije się na nauczycielach.

Ministerstwo chce wesprzeć pedagogów

Minister zapowiedziała, że w najbliższym czasie kuratorzy oświaty będą się spotykać  z dyrektorami szkół. – Chcemy wesprzeć nauczycieli. Dzisiaj większość biurokracji wynika z wypełniania dokumentów pod projekty unijne. Chcemy rzetelnie zarządzanych szkół, a nie rozliczania się z papierków – mówiła. Zapowiedziała likwidację niepłatnych godzin wynikających z obecnych przepisów, które nauczyciel ma poświęcać uczniom. Według niej nauczyciel ma mieć swoje pensum godzin bez dodawania tzw. „godzin karcianych”. – I niech nikt wam nie mówi, że będziecie pracować dłużej o 4 godziny. To nie jest prawda – uspokajała.
Kolejną zmianą będzie doprowadzenie do zróżnicowania dodatków motywacyjnych dla nauczycieli. – Jeśli jeden nauczyciel będzie miał zerowy dodatek, a inny dostanie na przykład 400 złotych miesięcznie, to wtedy będzie można mówić o motywacji – mówiła. Zapowiedziała też nową formę uhonorowania szczególnie wyróżniających się nauczycieli. – Zostanie wprowadzony tytuł profesora oświaty, jako szczególne podkreślenie roli pedagogów osiągających najwyższe osiągnięcia – zapewniała A. Zalewska.

Będzie można odwołać się od wyniku matury

Oprócz zapowiedzianej już rezygnacji z egzaminu dla szóstoklasistów będzie można odwołać się od wyników matury. Decyzja Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej nie będzie ostateczna. Chodzi tu przede wszystkim o odwołania z takich przedmiotów, jak biologia czy chemia. Minister zapowiedziała, że prowadzone są rozmowy z uczelniami, by około 20 procent miejsc na studiach czekało na odwołujących się. Dotyczy to głównie kierunków medycznych, gdzie na jedno miejsce przypada ponad 50 kandydatów.

– W najbliższych latach uczelnie niepubliczne przestaną istnieć. Jest problem ze szkołami pomaturalnymi dla dorosłych. Zaczyna tam naukę na przykład 35 osób, a kończy kilka. System oświaty musi być uszczelniony – mówiła minister. Zmienić ma się system doskonalenia nauczycieli. Według zapowiedzi A. Zalewskiej pedagodzy powinni się dokształcać przez cały rok. Jako przykład minister podała, że w wychowaniu przedszkolnym i klasach początkowych niemal połowa nauczycieli nie wie, że dzielenie przez zero jest niewykonalne. Zwróciła również uwagę na dużą nadpodaż nauczycieli i przez najbliższe lata nowi nie powinni być przyjmowaniu do pracy.

Aula

W czerwcu będzie dokładniej

– Chociaż korporacja samorządowców jest w dużym dystansie do Ministerstwa Edukacji, ich zdanie powinno się zmienić po przedstawionych 27 czerwca w Toruniu szczegółowych propozycjach zmian systemu oświaty. Już w 2017 roku przekazywana z budżetu państwa subwencja powinna poprawić sytuację sześciolatków i małych szkół. Biedne samorządy zostaną wsparte – mówiła A. Zalewska, zapowiadając likwidację dwuzmianowości oraz wprowadzenie do szkół szerokopasmowego Internetu. Na koniec kadencji zapowiedziała przygotowanie nowego prawa oświatowego, które ma być  „konstytucją dla nauczycieli”.

Co ma umieć absolwent

Absolwent wychodzący po 12-letnim cyklu nauki ma mieć rzetelną wiedzę. By to uzyskać, trzeba zadbać o wychowanie przedszkolne, bo na pierwszym etapie nauki uczeń uzyskuje podstawy, na których później bazuje. Ma znać matematykę, informatykę i język obcy. Miękkich kompetencji, takich jak np. porozumiewanie się, uczyć specjalnie nie trzeba, bo nabywa to samoczynnie w toku nauki. Do tego opuszczający szkołę uczeń powinien znać literaturę, by nie zagubił się w świecie rożnego rodzaju źródeł.

– Uczniowie mają problem ze zrozumieniem problemów. Do tego ważna jest historia współczesna, której brakuje oraz wychowanie zdrowych absolwentów. Tu ważne są zajęcia wychowania fizycznego, również organizowane jako dodatkowe. Ważnym elementem szkoły będzie też cała sfera wychowawcza – mówiła minister, zapowiadając, że w klasach będzie dwóch wychowawców. – Nauczyciele nie zostaną sami, w tych zmianach będzie ich wspierać ministerstwo – zapewniała.
A. Zalewska przedstawiła tylko wycinkowo planowane zmiany, zapowiadając, że szczegóły zostaną pokazane 27 czerwca w Toruniu. Rozpoczęta już reforma ma zostać zakończona za osiem lat.

Źródło: zycie.pl