zycie_logoPlace, drogi i budynki jarosławskiego garnizonu pozostawiają wiele do życzenia. Do tej pory nie było słychać, by ktoś, za wyjątkiem samych wojskowych, zainteresował się poprawą infrastruktury jednostki. W tym roku pojawiła się nadzieja, że warunkom, w jakich służą jarosławscy żołnierze, ktoś się przynajmniej przyjrzy.

Garnizon_1

– Mam nadzieję, że w końcu rozpoczną się prace przy poprawie infrastruktury – mówi ppłk Dariusz Słota, dowódca jarosławskiej jednostki.

Modernizacja sieci wodno-kanalizacyjnej, jako podstawowa przebudowa umożliwiająca dalsze prace, powinna być ujęta w planach inwestycyjnych Rejonowego Zarządu Infrastruktury w Lublinie na lata 2015 – 2022. Jak informuje Anna Schmidt-Rodziewicz, posłanka z naszego regionu, która interweniowała w sprawie poprawy warunków garnizonu u Bartłomieja Grabskiego, wiceministra obrony narodowej, ta inwestycja powinna się rozpocząć jeszcze w tym roku. W sumie wiceminister zapowiedział, że zgodnie z planami inwestycyjnymi na najbliższe lata na modernizację infrastruktury garnizonu zostanie przeznaczone około 8 mln zł. Na razie w zadaniach zatwierdzonych do realizacji jest tylko przebudowa myjni pojazdów.

 Zadań jest sporo

Modernizacji wymagają budynki garnizonu, m.in.: hala sportowa czy nieużywany i niszczejący dawny internat, w którym dowództwo chciałoby zebrać cały sztab jednostki, obecnie mieszczący się w różnych punktach. Odnowienia wymaga też plac apelowy oraz drogi prowadzące na plac ćwiczeń, tzw. wandoły, oddzielony od jednostki linią kolejową. – Budynek hali sportowej jest zniszczony, a warunki, w jakich ćwiczą żołnierze, pozostawiają wiele do życzenia. Czy warto go remontować, czy bardziej racjonalnym rozwiązaniem będzie wyburzenie go i budowa nowego, oceni komisja – mówi mł. chor. Robert Salwach zajmujący się w garnizonie infrastrukturą.

Garnizon_2

Tak wygląda utrzymana w lepszym stanie droga prowadząca na plac ćwiczeń.

Problem dojazdu

Tzw. wandoły – to około 40 hektarów wojskowego terenu przygotowanego do różnego rodzaju zajęć. Wiodą do niego dwie drogi. Krótsza, biegnąca pod torowiskiem, jest tak zniszczona, że dostępna tylko dla pojazdów gąsienicowych. Kołowe korzystają ze znacznie dłuższego objazdu. Wojsko przejedzie niezależnie od warunków, ale pojawiają się problemy z właścicielami działek sąsiadujących z drogą lub właścicielami samej drogi, a takich w przypadku krótszego dojazdu jest trzech. Narzekają na niszczenie i wyrządzane szkody. Plac ćwiczeń spełnia rolę małego poligonu. Jest często wykorzystywany do szkoleń, a to wiąże się z przejazdem również ciężkiego sprzętu.

Za tym idą interwencje związane ze zniszczeniem drogi i żądania odszkodowań. – Na przykoszarowym placu ćwiczeń jarosławskiego garnizonu można prowadzić zajęcia w warunkach zbliżonych do realnych. Żołnierze doskonalą się nawet w strzelaniu artyleryjskim, wykorzystując zmniejszoną strzelnicę artyleryjską antracyt. Jest to miniatura zabudowanego terenu. Pozwala na strzelanie w warunkach zbliżonych do realnych – tłumaczy ppłk Dariusz Słota, dowódca garnizonu w Jarosławiu . – Na lufę goździka, samobieżnej gąsienicowej haubicy, nakłada się karabin kbk i strzela lotkami do wyznaczonych celów. Umożliwia to doskonalenie umiejętności w ramach przygotowania i realizacji zadań ogniowych – wyjaśnia.

Garnizon_3

Droga wykorzystywana przez pojazdy gąsienicowe jest w gorszym stanie.

W skład jarosławskiej jednostki wchodzi dywizjon artylerii przeciwlotniczej i dywizjon artylerii samobieżnej oraz grupa zabezpieczenia WOG i węzeł łączności. W jej strukturach funkcjonuje też Wojskowa Komenda Uzupełnień. Całością dowodzi ppłk D. Słota.

Co na to dowódca?

Ppłk D. Słota przyznaje, że modernizacja infrastruktury garnizonu jest potrzebna. Liczy się jednak z tym, że realizacja wszystkich zadań to spore wyzwanie. – Zabiegam o to, by poprawić warunki, ale też rozumiem, że nie da się tego zrobić w krótkim czasie i musi być to rozłożone na lata. Jednak mam nadzieję, że inwestycje w końcu ruszą, bo do tej pory byliśmy odsuwani na boczny tor – mówi dowódca.

Wojskową infrastrukturą zajmują się Rejonowe Zarządy Infrastruktury podlegające Inspektoratowi Wsparcia Sił Zbrojnych. Jest ich w kraju 10. Nasz region podlega Rejonowemu Zarządowi Infrastruktury w Lublinie. To tam przygotowywane są plany oraz nadzór nad ich realizacją. Pozostaje nadzieja, że zapewnienia wiceministra skierowane do parlamentarzystki zostaną urzeczywistnione i modernizacja jarosławskiego garnizonu nie skończy się na remoncie myjni.

Źródło: zycie.pl
Foto: Roman Kijanka