Podczas spotkania z mieszkańcami Jarosławia prezes Prawa i Sprawiedliwości zapewnił, że nowa władza dotrzyma obietnic. – Mamy drużynę, która potrafi zwyciężać! – zapewnił.

– Worek kamieni w postaci obecnej władzy, najgorszej, jaką mieliśmy do tej pory, trzeba zrzucić. Wygrają na tym wszyscy Polacy, poza tymi, którzy ukochali sobie mętną wodę, ale może i niektórzy z nich zrozumieją, że w czystej wodzie jest lepiej – mówił Jarosław Kaczyński w sali jarosławskiej Państwowej Wyższej Szkoły Techniczno-Ekonomicznej.

– To, co działo się w Polsce od wielu lat, z bardzo krótkimi przerwami, to było jedno wielkie podważanie wiarygodności władzy demokratycznej, a więc demokracji w ogóle.

My wiemy, że jeżeli chcemy zrealizować nasze plany, to musimy być wiarygodni. Rząd Beaty Szydło musi wykonać główne zobowiązania – mówił prezes PiS w Jarosławiu. Wśród tych spraw Jarosław Kaczyński wymienił dodatki dla dzieci, przywrócenie poprzedniej wysokości wieku emerytalnego, podwyższenie kwoty wolnej od podatku, pozostawienie do decyzji rodziców kwestii pójścia sześciolatków do szkół.

– Chciałem państwu zapowiedzieć, że jeżeli zwyciężymy, jeżeli powstanie rząd z naszą kandydatką na premiera, to te obietnice, które zostały dokładnie przemyślane, także od strony ekonomicznej, zostaną wypełnione. Będziecie państwo mogli traktować te władzę jako wiarygodną. Jako władzę, która dotrzymuje obietnic, która działa pro publico bono – podkreślił Kaczyński.

Władza będzie potrzebowała poparcia społecznego

Prezes PiS stwierdził, że nowa władza będzie jednak potrzebowała poparcia ludzi. – Dzisiaj nie ma mieszkań innych niż te bardzo drogie. Otóż my mamy sposób na to, żeby to zmienić. Ogromna większość na tym wygra, ale są tacy, bardzo mocni, bardzo wpływowi, którzy na tym przegrają i będą się temu przeciwstawiali. Musimy mieć tutaj społeczne poparcie. To samo dotyczy opodatkowania banków. To samo dotyczy porządków w całym systemie podatkowym, bo jest tutaj ogromna liczba oszustw. Społeczeństwo jest zainteresowane tym, żeby było uczciwie, zwykli przedsiębiorcy są zainteresowani żeby było uczciwie, ale są oczywiście tacy, którzy nie są zainteresowani. I będą sprzeciwy – zaznaczył.

Kaczyński wspomniał, że obcy kapitał jest w Polsce potrzebny, ale nie mogą być wyprowadzane z Polski miliardowe zyski bez płacenia podatków. Dodał, że obecnie rządzący nie chcieli się przeciwstawiać silnym. – Widzimy wiele słabych punktów, które można stosunkowo łatwo naprawić. Potrzebna jest mocna wola polityczna tych, którzy są przy władzy. Potrzebne jest także stałe społeczne poparcie – stwierdził prezes PiS.

– Musi istnieć współdziałanie nowej władzy, władzy Polski zmienionej i poprawionej i społeczeństwa. I na to liczymy, dlatego zależy nam na wiarygodności. Żebyście uwierzyli, że Polska może być inna, że może się rozwijać dużo szybciej, że te środki, które mamy są dużo większe, niż się wydaje. Że w Polsce jest ogromna ilość uśpionego kapitału. Uśpionego, czyli w ogóle nie wykorzystywanego, albo wykorzystywane w sposób niegospodarny, tak jak środki europejskie – powiedział szef Prawa i Sprawiedliwości. Jako przykład podał autostrady.

Są tacy, którzy wolą mętną wodę

– Mamy drużynę, która potrafi zwyciężać! – zapewnił Kaczyński. – Ta drużyna to nie tylko szeroko rozumiany rząd. To w ogromnej mierze posłowie i senatorowie, którzy dzisiaj są w stanie stworzyć w parlamencie klub nowej, jeszcze wyższej jakości. W tych wyborach daliśmy szansę ludziom nowym, ale takim, które mają już doświadczenie – zapewnił prezes. Jedną z takich osób jest jarosławianka Anna Schmidt-Rodziewicz, której kandydaturę do Sejmu rekomendował prezes Kaczyński podczas wizyty w Jarosławiu.

– W naszym kraju są dwa fronty, tych, którzy chcą zmian i tych, którym dobrze w tej mętnej wodzie, bo tłuste ryby w niej łowią. Ta woda powinna być oczyszczona. Front zmiany musi wygrać, ale ten front zmiany to tylko jedna lista, jedna partia. Dzisiaj krzyki o zmianie są ze wszystkich stron. Tylko zapytajcie, co oni robili przedtem. Ja mogę powiedzieć uczciwie, od czasów Porozumienia Centrum mówiliśmy: droga postkomunizmu jest złą drogą – podkreślił Kaczyński.

Przed spotkaniem z Jarosławem Kaczyńskim, Anna Schmidt-Rodziewicz wspomniała, że w Jarosławiu trwa akcja „Ratujmy Kubusia”. Akcja ma na celu zebranie pieniędzy na operację dziesięciomiesięcznego Kubusia Brzyskiego, który cierpi na niezwykle rzadką chorobę – zespół krętości tętnic. Operacja ma się odbyć w Arabii Saudyjskiej, a jej koszt to 500 tys. zł. Do puszek, którzy trzymali wolontariusze datek wrzucił także Jarosław Kaczyński.

Źródło: nowiny24.pl